Zatrzymywanie wód opadowych i roztopowych na własnej działce (retencja) to obecnie kierunek silnie promowany przez ustawodawcę. Studnie chłonne stanowią jedno z najpopularniejszych rozwiązań tego problemu. Pozornie prosta sprawa potrafi jednak mocno skomplikować życie inwestorom. Czy budując studnię chłonną musimy posiadać operat wodnoprawny? Odpowiedź brzmi: to zależy od rodzaju inwestycji.
Spis treści:
1. Czym w świetle prawa jest studnia chłonna? (Spór o definicję)
Zanim przejdziemy do kwestii pozwoleń, musimy zdefiniować sam obiekt. A już tutaj pojawiają się ogromne spory prawne. Część ekspertów budowlanych twierdzi, że mała studnia chłonna przy domu to po prostu urządzenie budowlane (zgodnie z Prawem budowlanym) i nie kwalifikuje się jako potężna budowla hydrotechniczna.
Jednakże Wody Polskie stoją na stanowisku bardzo restrykcyjnym. Według ich interpretacji (opartej na art. 16 pkt 65 ustawy z 20.07.2017 r. Prawo wodne), każda studnia chłonna, niezależnie od wymiarów, jest urządzeniem wodnym. Wynika to z faktu, że wprowadzane przez nią do ziemi wody opadowe podnoszą lokalny poziom wód gruntowych, a więc "kształtują zasoby wodne".
2. Dom jednorodzinny – luka prawna i chaos interpretacyjny
Jeszcze kilka lat temu sprawa domów jednorodzinnych była prosta. Dzisiaj, budowa studni chłonnej na prywatnej posesji to wejście na prawną minę, wynikającą z niedopatrzenia ustawodawcy.
Luka prawna w Prawie Wodnym
Zgodnie z art. 33 Prawa wodnego, "zwykłe korzystanie z wód" (które nie wymaga pozwolenia) pozwala właścicielowi gruntu na wprowadzanie ścieków do ziemi w ilości do 5 m³ na dobę. Haczyk polega na tym, że od 2017 roku ustawa (art. 16 pkt 61) przestała traktować wody opadowe i roztopowe jako ścieki!
Skutek? Skoro deszczówka to nie ściek, nie można jej podciągnąć pod zwolnienie przysługujące "zwykłemu korzystaniu z wód" do 5 m³. Co więcej:
- Odprowadzanie deszczówki z dachu prosto w ziemię własnej działki nie kwalifikuje się jako "usługa wodna" (bo nie leci do kanalizacji).
- Drogą eliminacji, urzędnicy Wód Polskich coraz częściej kwalifikują takie działanie jako "szczególne korzystanie z wód", które w świetle art. 389 pkt 2 Prawa wodnego wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego!
Ponadto, przepisy nie wymieniają wykonania studni chłonnej (art. 394) w katalogu obiektów, które można wybudować na proste zgłoszenie. Jeśli lokalny nadzór wodny oprze się o twardą literę prawa, zażąda od Ciebie pełnego operatu wodnoprawnego na budowę tego urządzenia (art. 389 pkt 6), co dla domku jednorodzinnego jest absurdem i ogromnym kosztem.
Jak ominąć ten problem? Zastosuj zbiornik szczelny.
Jeżeli w Miejscowym Planie Zagospodarowania (MPZP) masz nakaz zagospodarowania wód opadowych na terenie działki, znacznie bezpieczniejszą opcją prawną jest zbiornik szczelny (bezodpływowy). Zgodnie z oficjalnymi interpretacjami, szczelny zbiornik nie wprowadza wód do gruntu i nie zmienia stosunków wodnych. Nie jest on zatem urządzeniem wodnym i nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego.
3. Firmy, osiedla i zakłady pracy – Kiedy pozwolenie jest wymagane?
Jeżeli dla domów jednorodzinnych istnieje chaos interpretacyjny, to dla infrastruktury komercyjnej sprawa jest w 100% jasna i bezwzględna. Budujesz osiedle deweloperskie, halę magazynową lub zakład pracy?
W takich przypadkach odprowadzanie wód opadowych do ziemi (nawet z samego dachu) jest traktowane komercyjnie. W myśl art. 389 pkt 1 i pkt 6 Prawa Wodnego, budowa studni chłonnej dla infrastruktury komercyjnej / publicznej wymaga bezwzględnego uzyskania pozwolenia wodnoprawnego i opracowania operatu.
Podwójny rygor prawny
Zarząd Zlewni Wód Polskich analizuje w takim przypadku dwie rzeczy jednocześnie: wydaje pozwolenie na wykonanie urządzenia wodnego (samej studni jako obiektu budowlanego) oraz na usługę wodną (stałe wprowadzanie do niej wyliczonej objętości wód deszczowych z danego zakładu lub osiedla).
4. Jak głęboka może być studnia i gdzie jest lustro wód?
Kolejną pułapką jest błędne przekonanie o dopuszczalnej głębokości. Ustawa nie podaje maksymalnej głębokości studni chłonnej w metrach (nie jest to np. "sztywne 3 metry"). Przepisy mówią co innego:
Oznacza to, że dno studni chłonnej nie może sięgać do najwyższego użytkowego poziomu wodonośnego (potocznie: wód gruntowych). Jeśli planowana studnia ma wchodzić bezpośrednio w warstwę wodonośną, Wody Polskie wydadzą odmowę udzielenia pozwolenia.
O ile przepisy (rozporządzenie Ministra Gospodarki Morskiej) ściśle określają wymaganą odległość w przypadku wprowadzania ścieków (np. 1,5 metra warstwy izolującej od wód gruntowych), o tyle dla wód opadowych brakuje twardej wartości liczbowej. W inżynierskiej praktyce przyjmuje się jednak, że dla zapewnienia poprawnej filtracji opadów, dno urządzenia powinno znajdować się co najmniej 1 metr powyżej najwyższego poziomu wód gruntowych.
Projektujesz osiedle lub halę magazynową?
Nie wiesz czy system rozsączania w Twoich warunkach gruntowych będzie zgodny z Prawem Wodnym? Prześlij nam badania geotechniczne i koncepcję do bezpłatnej oceny.
Darmowa weryfikacja i wycenaPodsumowanie i dobre praktyki inżynieryjne
Zaprojektowanie studni chłonnej to w dzisiejszych realiach spacer po polu minowym – zarówno prawnym, jak i inżynieryjnym. Wykonanie studni "na oko" w gruntach słabo przepuszczalnych (glinach) zazwyczaj kończy się wybijaniem wody na powierzchnię i trwałym podtopieniem fundamentów, a brak operatu wodnoprawnego (szczególnie przy inwestycjach biznesowych, a coraz częściej domach prywatnych) grozi potężnymi karami za samowolę wodną.
Podstawą zawsze powinna być solidna opinia geotechniczna. Na jej podstawie inżynier obliczy zdolność chłonną gruntu i wskaże, czy na Twojej działce retencja wód deszczowych pod ziemią jest w ogóle fizycznie możliwa.